10 supermocy dobrej projektantki wnętrz

Jakie supermoce powinna posiadać idealna projektantka wnętrz? Czy istnieją takie, które szczególnie pomogą zwyciężyć w codziennej walce o przetrwanie w gąszczu zleceń, niekończących się renderingów i wpadek na budowie? Po czym poznać, że ten zawód jest właśnie dla Ciebie? Bazując na własnym doświadczeniu, tym razem w nieco humorystyczny sposób postaram się opowiedzieć Wam o najbardziej przydatnych „super mocach” w tej branży.

1. Cierpliwość… czyli umiejętność wytrwałego czekania, aż wyrenderują się wizualizacje

Zacznijmy od cechy, którą warto posiadać w praktycznie każdej dziedzinie. Przekonamy się o tym już w momencie otrzymania pierwszego zlecenia: wykonując wizualizacje, czekając aż odwiesi się sprzęt na którym pracujemy (jeśli nie jesteśmy posiadaczami komputerowego odpowiednika Ferrari), odwiedzając budowę na której pracuje nierozważna ekipa wykończeniowa bądź wreszcie oczekując odpowiedzi z decyzją naszego klienta. W tych wszystkich, a także wielu innych sytuacjach związanych z prowadzeniem projektu wnętrza, niezbędne będą nieskończone pokłady cierpliwości. I kawy. Dużej ilości kawy.

2. Empatia… nie tylko po to, aby wczuć się w potrzeby klienta, ale także czytać w myślach

Brzmi znajomo, prawda? Każda z nas, co najmniej raz współpracowała z klientem, który przekazując nam pobieżne wytyczne (bądź nie dostarczając ich wcale) oczekiwał, że precyzyjnie odgadniemy jego oczekiwania. Ostatecznie wszyscy są zaskoczeni, a co więcej niezadowoleni. Ja, jako projektantka, która stworzyła koncepcję niezgodną z „wizją” zleceniodawcy oraz wspomniany klient, zdziwiony rozbieżnością otrzymanej propozycji w stosunku do jego oczekiwań. Z tego powodu, niezwykle przydatna staje się umiejętność czytania w myślach. A tak na poważnie? Wykażmy się empatią i zrozumieniem, starając się sprostać potrzebom oraz wymaganiom naszych inwestorów, a przede wszystkim bazujmy na rozmowie, która pomoże rozwiać wszelkie wątpliwości.

Zobacz też: Spokojnie, to tylko awaria. Jak przekazywać klientom złe wiadomości? 

3. Terminowość i dobra organizacja… to klucz do sukcesu

Dzięki dobrej organizacji czasu, wywiązanie się z wcześniej wyznaczonego terminu nie powinno stanowić problemu. Jednak nie żyjemy na samotnej wyspie i w wielu przypadkach na poszczególnych etapach projektu, nawet jeśli jest on realizowany systematycznie, mogą pojawić się niezależne od nas opóźnienia, spowodowane zmiennymi decyzjami klienta bądź problemami z podwykonawcami. A wtedy jedynym rozwiązaniem jest “zatrzymać czas” na tak długo, aby nadrobić wszystkie zaległości. Procedura zakłada: zwerbowanie babci do opieki nad potomstwem, przygotowanie termosu z kawą, słuchawki i dobra nuta w tle, oczy na zapałki i wygodne łóżko pod ręką. Jak za studenckich czasów można cieszyć się oglądaniem wschodu słońca, tylko ta “impreza do rana” wygląda już nieco inaczej.. 

Sprawdź też ten artykuł: Sprawdź jak w 5 krokach usprawnić i przyspieszyć prace nad projektem. 

4. Kreatywność i zdolność abstrakcyjnego myślenia… receptą na „efekt wow”

Często pytając naszych klientów o oczekiwania względem projektowanego wnętrza słyszymy, że życzą sobie, aby wnętrze miało to „coś” oraz tak zwany „efekt wow”. Ponadto, najlepiej ten niesamowity efekt osiągnąć szybko i tanio. Czyli przydałby się nam również krótki kurs przedsiębiorczości, a także zarządzania czasem. Tymczasem, jak uzyskać we wnętrzu „to coś” oraz „efekt wow” nie wiedzą nawet najbardziej doświadczeni architekci i architektki. Jedno jest pewne, kreatywność oraz zdolność abstrakcyjnego myślenia może nam pomóc w sprostaniu gustom szczególnie wymagających inwestorów.

5. Asertywność…, aby umieć odmówić wykonania dziesiątej wersji łazienki

O asertywności można mówić wiele, a jeśli chodzi o zawód architekta wnętrz, to każda z nas doskonale zdaje sobie sprawę jak ważna jest ta cecha. Wyobraźmy sobie następującą sytuację: w umowie o wykonanie prac projektowych, zapisane jest wykonanie trzech, koncepcji łazienki na podstawie otrzymanych od klientów wytycznych. Tymczasem nasi inwestorzy, po raz kolejny starają się egzekwować wprowadzenie zmian, a nawet wykonanie następnych wersji tego samego pomieszczenia. Chwila nieuwagi, zerkamy w komputer…. nagle łapiemy się na tym, że w imię szczytnego celu, jakim jest zakończenie projektu wykonujemy dziesiątą wersję tej samej łazienki, a naszym jedynym, dodatkowym wynagrodzeniem jest wdzięczność (i to nie zawsze). Czy można było dojść do tego etapu w taki sposób, aby żadna ze stron nie była na tym stratna? Oczywiście, dlatego właśnie w pracy architektki niezbędna jest również asertywność.

Zobacz również: Jak odmówić klientowi i go nie stracić?  

To może Cię zainteresować: Webinar: Asertywość w pracy architekta i projektanta wnętrz  

6. Komunikatywność… czyli umiejętność nawiązania dialogu z nawet najtrudniejszą ekipą wykończeniową

Prowadząc nadzór nad realizacją projektu, wielokrotnie mamy do czynienia z ekipami wykończeniowymi, do których sposobu oraz jakości pracy można mieć wiele zastrzeżeń. Bardzo często żywią oni także uprzedzenia do profesji projektantki wnętrz, co dodatkowo utrudnia wzajemną komunikację oraz współpracę. Rozwiązaniem powtarzających się konfliktów i braku zrozumienia na linii projektantka – wykonawca, jest ukończenie kursu podstaw komunikacji z ekipą budowlaną. Oczywiście, szkolenie tego typu nie istnieje, jednakże możemy starać się oprzeć ten dialog na wzajemnym zrozumieniu, życzliwości i wspólnym dążeniu do zakończenia realizacji projektu (wiem, łatwo powiedzieć…). Na szczęście najlepszą nauką tej umiejętności jest praktyka. Z biegiem czasu zaczniesz radzić sobie z nawet najbardziej wymagającym klientem, niestraszni będą dla Ciebie niekompetentni wykonawcy, a z przedstawicielami lokalnych showroomów będziesz na „ty”. 

Zobacz też: #Archigadki: Współpraca z wykonawcą 

7. Poczucie estetyki… co oznacza, że połowa garderoby projektantki jest w kolorze czarnym

Dlaczego wszyscy architekci ubierają się na czarno? To jedno z bardziej intrygujących pytań związanych z naszą branżą. Pewna dziennikarka podeszła do tego zagadnienia w sposób naukowy i ankietując sto najbardziej znanych architektów i architektek świata, starała się wyjaśnić tę zagwozdkę. Jaki był jej rezultat? Okazało się, że część z nich zupełnie zaprzecza, aby „nosili się na czarno”, inni uważają to za wyraz ich własnego pesymizmu bądź braku fantazji i wyobraźni, a niemiecki architekt, Arno Brandlhuber pokusił się o stwierdzenie, iż czynią to, ponieważ „są w żałobie po niezrealizowanych projektach”. Cóż, komu jak komu, ale zarzucić projektantkom nieumiejętność dobierania kolorów byłoby poważnym wykroczeniem. Dlaczego więc z umiłowaniem nosimy ubrania w czarnym kolorze? Być może właśnie po to, aby całą swą kreatywność i poczucie estetyki przenieść na tworzone przez nas projekty, choć tak naprawdę odpowiedzi na to pytanie nie zna nikt, a niezaprzeczalnym jest fakt że „dobry gust” to kolejna z „super mocy” idealnej Pani Architekt.

8. Dobra kondycja… i zadatki na maratonkę bądź kierowczynię rajdową

Zapełniony do granic możliwości grafik dnia. Spotkanie za spotkaniem, wizyta na budowie, rozmowa telefoniczna z klientem, szybki wypad do salonu z wyposażeniem… codziennie mierzymy się z potężną ilością zadań do wykonania, nie tylko związanych z życiem zawodowym, lecz również prywatnym. Ponadto, jeśli gdzieś pomiędzy nimi musimy zmieścić „odebranie dziecka z przedszkola” bądź „zawiezienie starszaka na zajęcia dodatkowe” czy „zakupy”, nasz dzień zamienia się w prawdziwy maraton. Nie będę Was jednak w tym artykule pouczać, że powinnyśmy zwolnić, a także pamiętać o czasie przeznaczonym dla siebie i rodziny. Powiem tylko jedno: jeśli mamy do ogarnięcia tak wiele, w tak niewielkim czasie, koniecznym jest mieć zadatki na maratonkę lub kierowczynię rajdową. Albo opanować sztukę podróżowania w czasie.

To Cię zainteresuje: Jak usprawnić prace nad projektem? 

9. Optymizm… bez względu na okoliczności, nawet gdy po raz kolejny klient zmienia koncepcję

Kolejne spotkanie, następny mail, znów całkowita zmiana koncepcji. Oświetlenie RGB Led? Proszę bardzo! Wyspa kuchenna, pomimo iż nie ma na nią miejsca? Się robi! Przy przedłużających się projektach, ciężko o optymizm, zwłaszcza gdy oczekiwania klientów pomimo szczegółowego omówienia problematyki wnętrza, są niezmienne i brzydko mówiąc, oderwane od rzeczywistości. Aby zapobiec takim sytuacjom, warto już na etapie podpisywania umowy o wykonanie prac projektowych, zastrzec ilość możliwych modyfikacji, tak aby zlecane nam zmiany były przemyślane przez inwestorów, a zastosowanie ewentualnych rozwiązań „niezgodnych ze sztuką budowlaną” potwierdzić w formie pisemnej. Czy to wystarczy? Dobrze napisana umowa (z klientem bądź wykonawcą prac wykończeniowych) w duecie z pozytywnym nastawieniem pomoże nam o wiele szybciej sfinalizować trudny i wymagający projekt.

10. Kompetencja…, aby (nie)znać odpowiedzi na wszystkie pytania

Czy Wy także, podczas spotkań z klientami otrzymujecie szereg pytań wykraczających zupełnie poza Waszą specjalność zawodową? Jaka będzie jutro pogoda, w jaki sposób można bezpiecznie usunąć słup znajdujący się na środku pomieszczenia lub czy za dziesięć lat nadal modny będzie marmur carrara? Wielokrotnie spotkałam się także z oczekiwaniem, iż wykonam pracę, która zupełnie nie leży w kompetencjach zawodu architektki wnętrz. W rzeczywistości, nie musimy znać odpowiedzi na każde pytanie, co więcej, o wiele lepiej przyznać się do niewiedzy niż wprowadzić w błąd inwestora. Nie oznacza to jednak, że nie powinnyśmy poszerzać swojej wiedzy, poza dziedzinę projektowania wnętrz, wręcz przeciwnie. Ale rolą architekta nie jest doktoryzowanie się w każdej dziedzinie życia, ale wiedzieć do kogo zadzwonić i kogo zapytać jeśli pojawi się trudne, techniczne pytanie. 

Wyróżnione przeze mnie w humorystyczny sposób 10 supermocy idealnej Pani Architektki, to niewątpliwie kropla w morzu potrzeb. Wykonując nasz zawód codziennie musimy wykazać się ogromną elastycznością w stosunku do stawianych nam wyzwań. Można by powiedzieć, że dobra architektka jest jak człowiek renesansu, powinna dysponować wiedzą oraz umiejętnościami z wielu dziedzin nauki, a także sztuki. Tak naprawdę nigdy nie wiadomo, z jakimi trudnościami i zadaniami przyjdzie się nam zmierzyć w kolejnym projekcie, który podejmiemy. Jedno jest pewne, będzie to wnętrze. A jakie? Wszystko w rękach nieustraszonej projektantki wnętrz! I oby nie zabrakło jej kawy…

 

Jestem bardzo ciekawa ile z powyższych “supermocy” posiadacie? A może macie jeszcze jakieś inne, o których zapomniałam napisać? Czy istnieją takie cechy, które wręcz przeciwnie, będą utrudniać wykonywanie naszego zawodu? Koniecznie napiszcie, jakie Waszym zdaniem cechy powinna posiadać idealna projektantka wnętrz i w jakich sytuacjach będą one przydatne. Jak zawsze, czekam na Wasze opinie i historie związane z naszą profesją.

Pobierz darmowy ebook „30 pytań, które warto zadać klientowi”

Pobierz darmowy ebook „30 pytań, które warto zadać klientowi”

.

Nazywam się Iza Gemzała i wspieram architektów oraz projektantów wnętrz w rozwoju ich pracowni.

Od 2008 roku projektuję wnętrza. Prowadzę własną pracownię „Prosty Plan” oraz grupę „ArchitektPRO. Zaprojektuj swój sukces” na Facebooku. 

Integruję branżę wnętrzarską, pomagam młodym architektom w początkach działalności, bez ogródek piszę o blaskach i cieniach tego zawodu. Kocham polski dizajn, ludzi z pasją oraz nietypowe i trudne przestrzenie do zaprojektowania. Wierzę, że dzięki wzajemnej motywacji, rozwojowi, stałemu poszukiwaniu i doskonaleniu jesteśmy w stanie tworzyć nie tylko piękne, lecz także funkcjonalne projekty oraz budować nasze biznesy bez niepotrzebnego stresu. Jestem tu po to, aby Ci w tym pomóc :)

Potrzebujesz więcej inspiracji?

Dołącz do odbiorców naszego newslettera! Gwarantujemy solidną dawkę wiedzy oraz zaproszenia na darmowe spotkania online z Izą Gemzałą i ekspertami ArchitektPRO!

.
Kontakt

Masz pytania? Napisz!




    Przydatne linki

    Wspieramy architektów i projektantów wnętrz w rozwoju. Szkolenia prowadzone przez ekspertów branży wnętrzarskiej, merytoryczne eBooki, podcasty i materiały wideo.

    Copyright Architekt PRO | project design SHABLON

    Twoje zakupy
    Brak produktów w koszyku!