32 min

[PODCAST] #002 Projektowanie wnętrz to Twoja pasja? To bardzo niedobrze.

Projektowanie wnętrz, dobieranie materiałów, tworzenie ciekawych aranżacji to Twoja pasja? Zastanów się dwa razy, zanim zrobisz z niej swoją pracę. Wiele biur projektowych na swoich stronach www w zakładce o nas umieszcza dość popularny frazes: Projektowanie wnętrz to moja pasja”. Czy po wielu latach nadal tak jest? Pasja jest absolutnie niezbędna, aby zacząć, ale to zdecydowanie za mało, aby wytrwać. W najnowszym odcinku podcastu Archigadki Rozmowy o wnętrzach posłuchasz o tym, czym różni się pasja od pracy zarobkowej, co może wydarzyć się, kiedy zaczniesz zarabiać na tym, co lubisz robić, co poza zamiłowaniem do projektowania jest ważne i jak rozwijać w sobie nie tylko pasje, ale również powołanie do pracy projektanta wnętrz.

 
Nie zapomnij zostawić swojej oceny i komentarza do tego podcastu oraz całego cyklu
Dziękuję za wysłuchanie drugiego odcinka podcastu z serii ArchiGadki  Rozmowy o wnętrzach 🙂

W TYM ODCINKU PODCASTU MÓWIŁAM O:

Podcast do czytania

Cześć, nazywam się Iza Gemzała i witam Cię w podcaście “Archigadki rozmowy o wnętrzach”. Od blisko 15lat projektuję wnętrza i dbam o święty spokój moich klientów podczas remontów. Według talentu Gallupa jestem zawodową maksymalistką, ale w życiu prywatnym cenię minimalizm i prostotę. Prowadzę portal architektpro.pl, na którym wspieram innych architektów wnętrz i pomagam im rozwijać swoje pracownie. W tym podcaście dzielę się kulisami projektantki wnętrz i rozmawiam z moimi gośćmi na temat branży wnętrzarskiej. Zapraszam Cię do wysłuchania kolejnego odcinka.

Temat dzisiejszego podcastu brzmi “Projektowanie wnętrz to Twoja pasja? To bardzo niedobrze.” I wiem, że to może zastanawiać wiele osób, bo jak to nie dobrze, przecież pasja i robienie czegoś z pasją, to raczej równa się dobrze, nawet bardzo dobrze. W dzisiejszych czasach mamy przecież tak wiele głosów od mentorów i wszelkiego maści coachów o tym, żeby robić coś właśnie z pasją, żeby zamienić pasję na naszą pracę. Mówi się nie raz, że jeśli znajdziemy ten sposób na pracę, która również będzie sprawiała nam ogromną przyjemność i jeśli będziemy kochać to, co robimy, to nie przepracujemy ani jednego dnia. Czy tak jest naprawdę? Dzisiaj postaram się odpowiedzieć w tym podcaście właśnie na to pytanie i udowodnić, że nie zawsze pasja musi oznaczać pracę i powinna oznaczać pracę.

Ale zacznijmy najpierw od tego, czym w ogóle jest pasja? Według słownika języka polskiego pasja jest wielkim zamiłowaniem do czegoś. I tutaj bez dwóch zdań dokładnie tak rozumiemy pasję. Czyli jako coś, co lubimy bardzo robić, co robimy z ogromną przyjemnością i co nam samym sprawia właśnie tę przyjemność i satysfakcję. Ale słowo pasja ma też drugie znaczenie. Pasja może oznaczać również silny gniew. Tutaj chyba zgodzicie się ze mną, że nie jest to to samo, co robienie czegoś z ogromną przyjemnością. Pasja również w kontekście biblijnym oznacza ostatnie 12 godzin z życia Jezusa Chrystusa, a te na pewno nie należały do łatwych i przyjemnych. Tutaj rozumiemy to w kontekście cierpienia i męczarni.

Ale zatrzymajmy się przy tej pierwszej definicji pasji, jakim jest zamiłowanie do robienia czegoś. I ustalmy, że mówiąc dzisiaj o pasji, będziemy mówić o rzeczach, które sprawiają nam przyjemność, a nie nas męczą.

To skoro wiemy, że pasja to coś przyjemnego, to w jaki sposób dochodzimy do tego, żeby z naszej pasji stworzyć pomysł na biznes, stworzyć coś co będzie przynosiło nam również pieniądze? Nie bez znaczenia jest tutaj na pewno głos w tej sprawie od najbardziej znanego ambasadora Polski, następcy Tony`ego Halika “Laski z Polski”.

– w ogóle bracie jeżeli nie masz na utrzymaniu rodziny, nie grozi Ci głód, nie jesteś w Turcji i te sprawy, to wystarczy, że odpowiesz sobie na jedno zajebiście, ale to zajebiście ważne pytanie. “Co lubię w życiu robić?” A potem zacznij to robić.

Co prawda Laska wspomniał o pewnych zobowiązaniach finansowych, ewentualnie dzieciach na utrzymaniu, czy prześladowaniach, ale zajmijmy się na razie kwestią samej pasji i tego co lubimy w życiu robić i chcemy zrobić z tego biznes. 

Dlaczego w ogóle pojawia się w nas taki pomysł na przekształcenie pasji w pracę? Dlatego, że pasja zazwyczaj sprawia nam ogromną przyjemność, zgodnie z definicją o której powiedzieliśmy na początku. Mało tego, nie trzeba być ekspertem, żeby wykonywać coś z czystą przyjemnością, nie trzeba nawet się w tym temacie kształcić, po prostu pewnego pięknego dnia możemy usiąść i zacząć robić np. gołębie z kartonu. Nie musimy być w tym najlepsi w całym województwie, nie musimy być nawet dobrzy, wystarczy, że to sprawia nam ogromną przyjemność, żebyśmy już zaczęli myśleć o tym, że może, skoro to jest takie fajne, to warto byłoby pójść z tym dalej i zacząć to sprzedawać. Może znajdą się entuzjaści tego pomysłu, którzy również taką rzecz chcieliby od nas kupić, czy usługę, czy przedmiot, który wytwarzamy. To co nazywamy pasją, zazwyczaj robimy w wolnym czasie. Nie mamy takiej presji, że musimy to robić w godzinach od 8:00 do 17:00. Nikt nas nie pogania, nie musimy tego robić nawet regularnie, możemy sobie pozwolić na przerwę w robieniu tego, co sprawia nam przyjemność, w rozwijaniu swojego hobby na czas choroby, wyjazdu, bardziej intensywnego czasu w naszym życiu. W przypadku kobiet na pewno takim intensywnym czasem będzie pojawienie się dziecka i cały urlop macierzyński, jak to jest pięknie zawsze nazywane. Ale tutaj jakby bez dwóch zdań możemy to zostawić nawet na dłuższy czas i wrócić wtedy, kiedy będziemy mieli na to przestrzeń, ochotę i nic wielkiego się nie stanie, nikt w związku z tym nie będzie miał do nas żadnych pretensji. W przypadku pasji nie czujemy presji, ani czasowej, ani przede wszystkim finansowej. Mamy zapewniony byt w postaci naszej regularnej pracy, np. gdzieś na etacie, a to co robimy po godzinach jest czystą przyjemnością. Nie musimy na tym zarabiać, w związku z tym chętniej za to się zabieramy i mamy do tego więcej energii i zapału. To co jest przede wszystkim najważniejsze, to w wykonywaniu pasji, czy w rozwijaniu naszej pasji, rozwijaniu naszego hobby motywuje nas nasza motywacja wewnętrzna, która według wielu psychologów jest tą motywacją najsilniejszą.

A jaka jest różnica między motywacją wewnętrzną, a zewnętrzną?

O co chodzi z tą motywacją wewnętrzną i zewnętrzną? Generalnie sam proces motywowania się, samo motywowania się jest przez wielu psychologów jeszcze nie do końca zgłębiony. Mówiąc wprost nie do końca wiadomo, dlaczego mamy zapał do pracy, albo co zrobić, żeby nam się chciało, tak jak nam się nie chce. Psychologowie nie są do końca zgodni, czy bardziej motywują nas kary, a może nagrody, a może zupełnie coś innego. Na razie wyróżniono takie dwa mechanizmy, jakim jest motywacja wewnętrzna i motywacja zewnętrzna. Motywacja wewnętrzna wychodzi z nas, z naszych potrzeb, z naszej potrzeby samorealizacji, rozwoju, motywowania się poprzez robienie rzeczy, które sprawiają nam czystą przyjemność, przy czym ta przyjemność może być rozumiana dla każdego zupełnie inaczej. Ona nie wynika z kar i nagród. Możemy robić coś, co większość osób mogłoby uznać za kompletnie bezsensowne i nie warte zachodu, a nam się po prostu chce. Nie jesteśmy w stanie się powstrzymać, ani brzydka pogoda, ani zły nastrój, ani problemy w pracy, ani problemy w życiu prywatnym nie są nas w stanie zdemotywować do robienia tego, co naprawdę lubimy, do rozwijania naszego hobby. To jest ta motywacja wewnętrzna, którą wielu specjalistów uważa za tą motywację najsilniejszą. Do tego dochodzi jeszcze motywacja zewnętrzna, która wspomaga tak jakby motywację wewnętrzną. I motywacja zewnętrzna jest związana tak jak nazwa wskazuje z tym co na zewnątrz, czyli z innymi ludźmi. Jeśli coś robimy i za to dostajemy nagrodę w postaci pieniędzy, albo pochwał, albo dobrego słowa, albo uznania, albo większego szacunku, albo prestiżu czy luksusu, to teoretycznie wspomagamy naszą motywację wewnętrzną do tego, żeby to robić. 

I tutaj pojawia się właśnie taki pomysł, albo taka idea, że jeśli projektowanie wnętrz, czyli aranżowanie przestrzeni jest czymś, co nam sprawia ogromną przyjemność, uwielbiamy dobierać kolory, materiały, przemeblowywać po 100 razy salon, czy naszą sypialnię, wciąż mamy nowe pomysły na to jak można tą przestrzeń zaaranżować i jeśli ktoś mógłby nam jeszcze za to dodatkowo płacić, to brzmi jak plan idealny, ale czy na pewno?

Otóż okazuje się, że nie. W psychologii jest coś takiego jak efekt podkopania i to jest przedziwne zjawisko, dlatego że według wielu badań okazuje się, że ludzie mniej chętniej wykonują coś, co do tej pory sprawiało im przyjemność, jeśli otrzymują za to zapłatę. Może tak być np. w przypadku osób, które honorowo oddają krew i robią to z potrzeby serca i nie oczekują od tego ani uznania, ani wielkich profitów. To jest wiele takich badań, które pokazały, że jeśli proponuje się osobom, które oddają krew pieniądze, to te osoby tą krew oddają mniej chętnie, mają do tego mniejszą motywację. Dlatego, że one nie przychodzą po to, żeby zarobić, ale po to, żeby zrobić coś dobrego. Rozwijają w ten sposób siebie, sami się motywują do tego, żeby tą krew regularnie oddawać. Jest jeszcze kilka takich przykładów właśnie badań, które mówią o tym, że jeśli z czegoś co do tej pory robiliśmy z przyjemnością, ktoś będzie chciał nam zapłacić, będzie chciał nam w jakiś sposób wynagrodzić, to się okazuje, że zaczniemy do tej rzeczy podchodzić mniej chętnie, niż wtedy kiedy wypływało to z potrzeby naszego serca i z czystej przyjemności. Zachęcam Was do tego, żeby zgłębić ten temat i wyszukać, czym jest właśnie efekt podkopania, bo bardzo ciekawe zjawisko, takie można by powiedzieć na pierwszy rzut oka dosyć nietypowe, bo jak to kiedy, ktoś nam daje pieniądze za coś co lubimy robić, to nam się mniej chce? Okazuje się, że tak. 

Motywacja zewnętrzna jest bardziej nietrwała od tej wewnętrznej i nawet jeśli przez chwilę czujemy radość z tego, że ktoś nam zapłacił za to, co do tej pory wykonywaliśmy za darmo, to ta motywacja będzie z każdym kolejnym tygodniem, z każdym kolejnym dniem niestety maleć, a nie wzrastać. Bardzo często jest tak, że osoby, które ze swojej pasji zrobiły pracę, w pewnym momencie porzucają ten pomysł ponieważ samo wynagrodzenie od klientów, to już jest za mało, żeby motywować się do tego, żeby kontynuować właśnie tą pasję, którą przerodziło się na pracę.

Praca, czy pasja? Co może wydarzyć się, kiedy ze swojej pasji zrobimy pracę? Czym w ogóle różni się pasja od pracy? 

Praca w przeciwieństwie do pasji kojarzy nam się z przymusem i jest pewnego rodzaju przymusem. To nie jest czynność, którą wykonujemy raz od wielkiego dzwonu i wtedy kiedy nam się zechce, albo możemy sobie zrobić bardzo długą przerwę bez konsekwencji finansowych. Pracę wykonujemy regularnie, codziennie, w idealnym świecie przez 4 dni w tygodniu, ale rzeczywistość jest taka, szczególnie w branży wnętrzarskiej, że pracuje się długo i bardzo intensywnie. Bardzo często też w niestandardowych godzinach, wtedy kiedy klienci mają czas. Więc dla wielu osób praca po godzinie 17:00, czy w weekendy to raczej standard niż wyjątek od reguły. W projektowaniu wnętrz, które wykonujemy zawodowo w przeciwieństwie do aranżowania przestrzeni własnego mieszkania albo kogoś znajomego, przyjaciółki, mamy czy teściowej, pojawia się aspekt konieczności liczenia się ze zdaniem klienta. Nie dość, że musimy dopasować projekt do jego indywidualnych wymagań i oczekiwań, to również wziąć pod uwagę budżet, którym dysponuje. A jak nietrudno się domyślić z tym budżetem dzisiejszych czasach jest bardzo różnie. Klienci nie dość, że są mocno obciążeni kredytami i kosztami zakupu nieruchomości, to również mocno przygnieceni cenami wykonawców, czy materiałów wykończeniowych. W związku z tym te budżety na wykończenie nie są zbyt wysokie i trzeba bardzo dobrze manewrować i meandrować między różnymi propozycjami, czy rozwiązaniami tak, żeby ze swoim projektem, propozycjami dla klienta i pomysłem wstrzelić się nie tylko w to, co mu się podoba, co jest estetyczne i funkcjonalne, ale również dostępne dla niego finansowo.

Projektowanie wnętrz dla klienta oznacza również bycie ocenianym przez tegoż klienta. Kiedy ktoś płaci nam za projekt, a nie robimy to z dobrego serca dla kogoś, bo go lubimy i nie oczekujemy tak naprawdę nic w zamian, to musimy mierzyć się również z oceną naszej pracy. Często również krytyką naszych pomysłów i propozycji, którą przedstawiliśmy klientowi. Nie zawsze to, co zaproponujemy klientowi spotka się z jego dzikim entuzjazmem. Oczywiście życzę wszystkim Wam, żeby tak było i żeby klienci byli zachwyceni pierwszą wersją projektu, którą im przedstawicie. Ale rzeczywistość jest taka, że wielu klientów chce zobaczyć różne opcje tego samego pomysłu, różne alternatywne propozycje i w związku z tym praca projektanta polega w dużej mierze na tym, żeby do raz wymyślonego projektu dokładać kolejne elementy i prezentować klientowi różne inne warianty tego samego rozwiązania albo różne pomysły na to samo pomieszczenie. Bardzo często zdarza się tak też, że pierwsza opcja była najlepsza, ale klienci mogą chcieć w ramach wynagrodzenia zobaczyć również inne możliwości. Dopiero z tego całego wachlarza możliwości wybrać to, które będzie im najlepiej pasowało. Więc tutaj też może pojawić się bardzo często takie rozczarowanie, że skoro ja wykonałam swoją pracę najlepiej jak potrafię, zaproponowałam klientowi najlepsze według mnie rozwiązanie, to dlaczego on nie chce tego zaakceptować i zrobić po mojej myśli, tylko ciągle doszukuje się jakichś nowych możliwości, nowych wariantów. Nie mówię tego bynajmniej po to, żeby kogokolwiek straszyć, ale praca z klientem czy z wykonawcami, generalnie z ludźmi jest jednym z najtrudniejszych aspektów pracy projektanta, czy projektantki wnętrz. Wiele osób myśląc o tym zawodzie wyobraża sobie, że całymi dniami będzie siedzieć przed komputerem, dobierać materiały, robić kolorowe moodboardy i tworzyć piękne wizualizacje. Dla osób, które dopiero zaczynają w tym zawodzie mam niestety złą wiadomość. Tego rodzaju praca to około 20% czasu, który spędzicie nad projektem. Pozostałe to będzie odbieranie telefonów, albo dzwonienie w kwestiach materiałów, ustaleń, przekazania informacji albo odpowiedzi na pytania wykonawców lub klienta. To również wyjazd na budowę, spotkania z klientami, wiele godzin rozmów o różnych możliwościach i alternatywach, to wizyta w sklepach, oraz ciągłe doszkalanie się, bo w przeciwieństwie do tego co robiliśmy z pasji i nie musieliśmy być ekspertami i nie musieliśmy być nawet najlepsi w tym co robimy, to tutaj jeśli chodzi o wykonywanie tego jako pracę zawodową, musimy cały czas się doszkalać i uczyć, bo tego będzie oczekiwał zarówno klient jak i rynek. Każda osoba, która ma w planach rozwijać swoją pracownię i rozwijać siebie jako projektanta wnętrz, musi wziąć pod uwagę, że jest to bardzo dynamiczna branża, która praktycznie co roku dostarcza nowych rozwiązań i nowych produktów. Trzeba trzymać rękę na pulsie i być świadomym, co właśnie pojawiło się na rynku.

Ostatnim elementem, który musimy wziąć pod uwagę, kiedy chcemy naszą pasję przemienić w biznes, jest myślenie o tym właśnie jak o biznesie. Czyli obmyślenie całego biznesplanu, strategii biznesowej oraz marketingu. Oczywiście w idealnym świecie byłoby tak, że nasi zadowoleni klienci przyprowadzaliby nam kolejnych. Ale uwaga tutaj spoiler z życia projektantki, nie każdy nasz klient będzie w 100% zadowolony z naszych usług, a nawet jeśli będzie, to wcale nie oznacza, że w krótkim czasie przyprowadzi nam kolejnych klientów, kolejne zlecenia. Więc o to zapewnienie sobie ciągłości zleceń musimy zadbać samodzielnie. To nie oznacza, że musimy być mistrzem reklam na Facebooku, ani strategicznym ninja, ale na pewno podstawy prowadzenia strategii biznesowych, reklam, pozyskiwania klientów powinniśmy posiadać.  W dobie kiedy założenie własnej pracowni projektowej jest czymś banalnie prostym, bo do tego nie trzeba mieć żadnych uprawnień, nawet nie trzeba mieć szczególnie żadnego wykształcenia, każdy dzisiaj może zostać projektantką, projektantem wnętrz i założyć własną pracownię. Takich osób pojawia się z każdym rokiem coraz więcej, bo też rośnie zapotrzebowanie na tego typu usługi. Niestety to sprawia, że bardzo często ceny tych usług są bardzo niskie, jeśli tak mogę to ująć najbardziej dyplomatycznie. Można zobaczyć na wielu grupach na Facebooku osoby, które wyceniają swoją pracę czy proponują wykonanie projektu mieszkania, czy domu po bardzo niskich stawkach, wręcz nierynkowych i nieopłacalnych dla żadnej firmy, która legalnie prowadzi biznes w Polsce. Jeśli jesteś osobą, która dopiero wchodzi na rynek wnętrzarski i również chce konkurować ceną, to jest to droga donikąd, bo zawsze znajdzie się ktoś kto zrobi to taniej, a może nawet i za darmo, za na przykład jakieś prowizje w sklepie i jemu to wystarczy. Więc jeśli Twoim celem nie jest pracowanie za pół darmo i chcesz świadomie budować swoją markę eksperta, projektanta, projektantki wnętrz to już od samego początku musisz zadbać o dobrą strategię biznesową. Żeby to zrobić trzeba naprawdę trochę się przyłożyć, poczytać, pooglądać różnego rodzaju specjalistów w tym zakresie, a może nawet skorzystać z pomocy takiego specjalisty, żeby postawić Twój biznes na bardzo solidnych nogach tak, żeby od samego początku mógł i zaczął na Ciebie zarabiać, bo to co różni pasję od pracy to jest to, że dobry biznes przynosi pieniądze. Oczywiście pierwsze dwa lata prowadzenia biznesu mogą być trudne i dobrze mieć tutaj poduszkę finansową, czyli odłożone oszczędności, które pozwolą Ci w miarę spokojnie przeżyć miesiące, w których nie będziesz nic zarabiać, bo może się też tak oczywiście zdarzyć, a koszty prowadzenia działalności trzeba będzie ponosić. Więc w takim przypadku dobrze mieć tą poduszkę finansową, ale nie może być też tak, że przez dwa lata nie zarobisz nawet złotówki i skonsumujesz wszystkie swoje oszczędności, a biznes nadal nie będzie hulał. Więc tutaj jest bardzo ważne, żeby zmienić myślenie o pasji na biznes, który przynosi dobre pieniądze w długiej perspektywie czasu. To dla wielu osób może być trudne.

Myślenie o swojej pasji jak o biznesie może być trudne również, dlatego że mamy kontakt właśnie z klientami i wykonawcami, a tutaj na tej linii nie trudno o różnego rodzaju konflikty. Takie konflikty jako przedsiębiorca, jako właścicielka czy właściciel pracowni będziesz musiał i musiała pokonywać. Problemy mogą pojawić się na bardzo wczesnych etapach współpracy z klientem, czyli już na etapie uzgadniania koncepcji projektowej. Ten konflikt nie musi być zawsze na linii architekt-klient, ale bardzo często między klientami, którzy nie są w stanie dogadać się, co do tego jak ich mieszkanie czy dom ma wyglądać. Ważne są tutaj umiejętności miękkie, które pozwolą Ci obsłużyć klienta i tak pokierować rozmową i całą współpracą, żeby możliwe było przejście do kolejnych etapów projektu, a takich przed sobą masz co najmniej kilka. Następnie jeszcze cały proces realizacji, czyli wdrożenia tego projektu w życie, też dostarcza niemałych niespodzianek i na co dzień możesz spodziewać się telefonów od wykonawców, czy od klientów, którzy będą mieli pytania odnośnie projektu. To nic, że stworzyłeś dobrą dokumentację techniczną, która zawiera wszystkie najważniejsze informacje, ale zawsze znajdzie się ktoś, kto, albo nie przeczyta projektu albo nie będzie w stanie znaleźć informacji, która go interesuje. Może się więc tak zdarzyć, że zamiast pracować nad kolejnym projektem dla swojego nowego klienta, pół dnia spędzisz na odbieraniu telefonów od wykonawców, dostawców czy kurierów.

Prowadzenie własnego biznesu to również konieczność zadbania o aspekty prawne i finansowe. Oczywiście możesz zlecić, czy wydelegować konieczność dbania o Twoje faktury czy księgowość firmom zewnętrznym, ale na początku zakładam, że możesz nie mieć na to budżetu. Dlatego ważne jest abyś umiała/umiał rozróżniać, czym są prawa osobiste od majątkowych i jakie są aktualne przepisy prawa księgowego, tak żebyś mógł rozliczać swoją firmę zgodnie z prawem i nie spotkała Cię niespodzianka przy okazji najbliższej kontroli skarbowej.

Podsumowując, zamieniając pasję na swój biznes musisz zadbać nie tylko o to, aby ciągle rozwijać się w danym temacie, stawać się coraz lepszym ekspertem w tym co robisz, ale również o to aby świat i Twoi klienci dowiedzieli się o Twoich usługach. Do tego potrzebna jest przynajmniej minimalna wiedza biznesowa, strategiczna i marketingowa. Musisz zadbać o to, żeby dotrzeć z informacją o swoich usługach do osób, które potrzebują projektanta wnętrz, będą miały na to budżet i będą rozumiały, na czym ta praca polega. Kiedy spotkasz się z nimi po raz pierwszy musisz umieć sprzedać się i swój produkt, jaką jest usługa projektowania wnętrz. Do tego potrzebujesz umiejętności miękkich, takich jak asertywność, umiejętność negocjowania i sprzedaży. Następnie, aby Twój biznes działał musisz zadbać o to, żeby wszystko było tip-top, również pod względem księgowym jak i prawnym. Myślenie o biznesie jest ciągłym testowaniem i eksperymentowaniem, dlatego że nie ma jednego dobrego przepisu na dobrze działający biznes. Wszystko co będziesz w nim robić, będzie testowaniem tego w jaki sposób zareagują klienci na Twoje pomysły. Dlatego nie łudź się, że raz zrobiona strategia biznesowa będzie działać przez wiele lat. Wystarczy jakieś niespodziewane wydarzenie, jak pandemia czy wojna, aby cała branża stanęła na głowie i trzeba umieć szybko dostosować się do nowej sytuacji i zmienić swoją strategię do tego jak aktualnie wygląda rynek.

Jak więc sprawić, żeby to co robimy aktualnie z pasją, co nas kręci i nam się tak strasznie podoba, skutecznie zamienić w sposób na zarabianie pieniędzy?

Przede wszystkim zadbaj o swoją motywację wewnętrzną, zastanów się co tak naprawdę sprawia Ci przyjemność w pracy projektanta czy projektantki wnętrz, co jest tym elementem, który daje Ci pozytywnego kopa do tego, żeby aranżować czyjąś przestrzeń, żeby aranżować mieszkania nie tylko swoje czy, znajomych, ale również Twoich klientów, co jest najfajniejszego w całym procesie projektowym i który z tych momentów sprawia Ci największą radość. Może okaże się, że Twoim konikiem nie są wizualizacje, ale na przykład przygotowywanie układów funkcjonalnych. A może będzie tak, że to ten ostatni etap realizacji jest tym, który wykonujesz z przyjemnością i na który nie możesz się doczekać. Znając swoją motywację wewnętrzną i ten aspekt swojej pracy, czy współpracy z klientem, będziesz w stanie dopasować cały swój biznes po to, żeby pomagał Ci w tym aspekcie wzrastać, żeby dopingował właśnie Twój samorozwój i pomagał Ci czerpać czystą przyjemność. Oczywiście w międzyczasie zdarzą się potknięcia i różnego rodzaju problemy. Tego nie da się uniknąć, ale kiedy masz biznes, który wspiera Cię w tych najważniejszych aspektach, to nawet takie chwilowe turbulencje nie będą niczym strasznym. Proponuję żebyś zadbał, zadbała również o pozytywny feedback od swoich klientów. Nic tak nie motywuje i nie jest balsamem na strudzoną duszę projektanta jak ciepły i miły komentarz od klienta, albo słowa zachwytu nad wizualizacją. Dbaj o to, żeby mieć te słowa spisane w jednym dokumencie i w chwilach zwątpienia móc do nich wracać. Uwierz mi, że przydadzą Ci się częściej niż myślisz. Dbaj o swoje poczucie misji. Misja jest tym, co kochasz robić i tym co świat potrzebuje. Jeśli wypiszesz sobie na kartce wartości, którymi kierujesz się w projektowaniu wnętrz, tym co Cię wyróżnia, co sprawia, że Twoja usługa jest zupełnie unikatowa w porównaniu do innych biur projektowych, to wtedy będzie Ci łatwiej docierać do Twojego idealnego klienta, ale również podejmować ważne strategiczne decyzje w swoim biznesie. Zadbaj o to, żeby Twój biznes był skupiony wokół Twoich wartości, a nie rozwijał się, dlatego że tak rozwijają się inne biura projektowe. Nikt nie ma recepty na to, jak prowadzić dobrze prosperujące biuro projektowe. Oczywiście są pewne zasady, które pomogą Ci w tym, żeby prowadzić rentowny biznes, albo docierać lepiej do swoich klientów. Ale to w Tobie jest odpowiedź na to, jak ten biznes powinien dokładnie wyglądać, tak żeby dawał ogromną wartość klientowi, a Tobie radość i satysfakcję.

Pamiętaj, że najważniejszą częścią pracy jest odpoczynek. Tak, nie przesłyszałeś się. W pracy projektanta wnętrz i projektantki wnętrz zresztą też, trzeba zadbać o to żeby najważniejsze narzędzie pracy, jakiem jest nasza głowa, miało szansę na regenerację. To nie komputer, ani najbardziej wypasiony program do wizualizacji robi za nas robotę. To to co mamy w głowie i to w jakim jesteśmy stanie, a w zasadzie dobrostanie, będzie wpływało na to czy mamy fajne, kreatywne, ciekawe pomysły dla naszych klientów i czy potrafimy podejmować odważne biznesowe decyzje. Jeśli ze swojej pasji zrobisz pracę, to zastanów się w jaki sposób będziesz odpoczywać, w jaki sposób będziesz się relaksować i co teraz stanie się tą czynnością, w której nie będziesz czuć presji, przymusu ani konieczności.

Zaprojektowanie mieszkania może być świetną przygodą, ale może być też idealnym pomysłem na dobrze prosperujący i rentowny biznes. Warto wiedzieć gdzie jest ta granica między pasją, a pracą zawodową i jak zamienić pasję na pomysł na firmę. Na stronie archotektpro.pl znajdziesz mnóstwo wiedzy na temat tego, jak ułożyć swoją pracownię projektową, aby dostarczała Ci nie tylko satysfakcji, ale przede wszystkim pieniędzy. Są tam dostępne kursy, poprzednie odcinki podcastu, e-booki czy masa merytorycznej wiedzy w formie artykułów. Zapraszam Cię również do dołączenia do grupy ArchitektPRO na Facebooku, w której aktualnie ponad 5 000 architektów wnętrz dzieli się swoją wiedzą i tajnikami prowadzenia pracowni projektowej. Jeśli poczujesz, że to nadal za mało, masz jakieś konkretne pytania i chcesz ze mną przegadać swoją indywidualną sytuację, zapraszam Cię na konsultację 1 na 1, które od tego roku na życzenie moich słuchaczy i czytelników prowadzę. Informację znajdziesz na stronie architektpro.pl/sklep oraz w notatkach do tego odcinka. 

Dziękuję Ci serdecznie za wysłuchanie podcastu “ArchiGadki, rozmowy o wnętrzach”.

Będzie mi niezwykle miło, jeśli pod tym podcastem zostawisz komentarz, polubienie i zasubskrybujesz mój kanał. Kolejny odcinek już za dwa tygodnie, a tymczasem zajrzyj na architektpro.pl  i dołącz do grupy ArchitektPRO na Facebooku. Znajdziesz mnie też na Instagramie, nazwa profilu, uwaga ArchitektPRO. 

Dzięki raz jeszcze, miłego dnia, do usłyszenia.

Dołącz do najpopularniejszego newslettera w branży i zaprojektuj swój sukces!

Dołącz do najpopularniejszego newslettera w branży i zaprojektuj swój sukces!

  • [PODCAST] #007 Talenty Gallupa w pracy projektantki wnętrz.
    66 min

    Czy wrodzone talenty pomagają, czy raczej przeszkadzają w prowadzeniu biznesu? Jak wykorzystać wrodzone umiejętności, rozwijać je i wzmacniać, aby odkryć swoją „super moc” i wyróżnić się na tle konkurencji? Instytut Gallupa od wielu lat daje szansę odkryć swoje talenty i […]

    Posłuchaj
  • [PODCAST] #006 Technologia BEV. (R)ewolucja ognia we wnętrzach.
    46 min

    Potrzeba posiadania ognia we wnętrzu jest w nas bardzo silna, wręcz atawistyczna. Ogień nadaje wnętrzu ciepła, przytulności, domowego charakteru, skupia wokół siebie ludzi, daje ukojenie i odpoczynek oczom i zmysłom. Nic więc dziwnego, że wielu klientów chciałoby mieć w swoich […]

    Posłuchaj
  • [PODCAST] #005 Wycena projektu za m2? To nie działa.
    48 min

    Wycena projektu za m2 powierzchni mieszkania to najpopularniejszy sposób wyceny pracy projektanta wnętrz. 8 na 10 projektantów przyznaje, że właśnie w ten sposób wycenia swoje projekty. Jest to intuicyjny i najbardziej znany mechanizm ofertowania projektów, ale też najgorszy pod względem […]

    Posłuchaj

    Nazywam się Iza Gemzała i wspieram architektów oraz projektantów wnętrz w rozwoju ich pracowni.

    Od 2008 roku projektuję wnętrza. Prowadzę własną pracownię „Prosty Plan” oraz grupę „ArchitektPRO. Zaprojektuj swój sukces” na Facebooku. 

    Integruję branżę wnętrzarską, pomagam młodym architektom w początkach działalności, bez ogródek piszę o blaskach i cieniach tego zawodu. Kocham polski dizajn, ludzi z pasją oraz nietypowe i trudne przestrzenie do zaprojektowania. Wierzę, że dzięki wzajemnej motywacji, rozwojowi, stałemu poszukiwaniu i doskonaleniu jesteśmy w stanie tworzyć nie tylko piękne, lecz także funkcjonalne projekty oraz budować nasze biznesy bez niepotrzebnego stresu. Jestem tu po to, aby Ci w tym pomóc :)

    Potrzebujesz więcej inspiracji?

    Dołącz do odbiorców naszego newslettera! Gwarantujemy solidną dawkę wiedzy oraz zaproszenia na darmowe spotkania online z Izą Gemzałą i ekspertami ArchitektPRO!

    .
    Twoje zakupy
    Brak produktów w koszyku!