43 min

#Archigadki 42: Czy warto zwiedzać fabryki producentów?

Tego dowiesz się z dzisiejszego odcinka #Archigadek:

  • Czy i dlaczego warto zwiedzać fabryki producentów?
  • Co zrobić, gdy mieszkasz daleko od fabryk?
  • Na co zwracać szczególną uwagę zwiedzając fabrykę?

Po prostu posłuchaj. Warto 🙂

#Archigadki do czytania

Zapraszam na wspólne zwiedzanie fabryki płytek Tubądzin

Czytaj dalej

Archigadki poprowadzę z salonu, który jest położony tuż przy fabryce Tubądzina w Sieradzu. Przyjechałam dzisiaj dlatego, że wraz z Tubądzinem przygotowujemy dla architektek i dla projektantek taką wycieczką po fabryce w Tubądzinie podczas, której będzie miały okazję zapoznać z technologiami tworzenia płytek. Dowiecie się też ciekawych informacji na temat całego procesu produkcji. Zobaczycie jak te płytki wyglądają w trakcie tworzenia, jak wygląda produkt finalnym, podpytać o pewne rzeczy, a przede wszystkim spędzić fajnie czas. 

Jest to pierwsze dla mnie zwiedzanie fabryki Tubądzina. Jeszcze nigdy tutaj nie byłam. Dostałam informacje od Was, że część z Was miała okazję zwiedzać tą fabrykę.

W czasie dzisiejszych Archigadek chciałabym poruszyć z Wami dwa tematy. Pierwszym tematem, jeszcze nawiązując do rozmów w ubiegłym roku, trochę na temat finansowania. Tak naprawdę zaczęliśmy rozmawiać o temacie funduszy i finansów w firmie. Dzisiaj nie powiem Wam tego wszystkiego, co ja temat finansów w firmie się dowiedziałam, ale chciałabym zapytać Was o to czy mielibyście ochotę wziąć udział w webinarze czy w takim wyzwaniu, ponieważ przygotowujemy się powoli do przyszłego roku i na początku przyszłego roku chciałabym zrobić dla Was jakieś fajne, bezpłatne wyzwanie w trakcie, którego będą Wam opowiadała na temat finansów w firmie, jak zarządzać finansami w firmie, jak planować sobie różnego rodzaju inwestycje w firmę ,w swój rozwój. Ja chętnie Wam opowiem w czasie takiego dwu dniowego wyzwania. Ten temat spotkał się z dużym zainteresowaniem Waszym w tamtym tygodniu, a ponieważ on jest tak obszerny i tak można wiele na ten temat powiedzieć, to stwierdziłam, że trudno będzie mi to powiedzieć wszystko nawet na takim spotkaniu Archigadkowym czy też na Instagramie i pomyślałam, że zamiast pokazywać Wam nie tylko niewielki fragment tej wiedzy, to może chcielibyście zapoznać z tym właśnie w trakcie wyzwania i początek roku będzie takim bardzo fajnym momentem na to, żeby zastanowić się na temat swoich finansów w swojej firmie, zacząć je świadomie ogarniać i inwestować nadwyżkę finansową, ale też przyjrzeć się temu czy wyceny waszych projektów są adekwatne do czasu, który poświęcacie na ten projekt. Więc jeśli będziecie mieli ochotę porozmawiać i wziąć udział w takim wyzwaniu to koniecznie dajcie znać, to będzie dla mnie sygnał, żebym na początku roku takie wyzwanie dla Was przygotowała.

Przechodząc do drugiego tematu, to chciałabym z Wami dzisiaj, będąc w salonie Tubądzina, porozmawiać na temat tego czy warto na takie spotkania przyjeżdżać, czy warto brać udział w zwiedzaniu fabryk, w spotkaniach z producentami, bo dostałam od Was takie sygnały, są w zasadzie takie dwa obozy w naszych rozmowach. Pierwsze to są osoby, które bardzo chciałyby jeździć na takie spotkania, szkolić, dowiadywać, ale nie majaku temu możliwości, bo na przykład podchodzą z małego miasta, albo z miasta, w którym niewiele takich imprez dla architektów się dzieje czy jest organizowanych. Natomiast przyjazd na drugi koniec Polski może być dla nich wyzwaniem logistycznym. To są osoby, które cierpią na taki głód wiedzy i organizowania takich imprez, a z drugiej strony mam osoby, na przykład właśnie moje koleżanki z Warszawy, które mówią, że tych imprez jest tak dużo, że one już nie ogarniają tych tematów i tego zwiedzania wszelkiego rodzaju showroomów, eventów, bo jest tego organizowanych na potęgę i ciężko jest im wybrać w które eventy powinny się zaangażować, w których wziąć udział, na które poświecić czas i mają takie poczucie, że dużo im umyka, bo gdyby chciałyby brać udział we wszystkich szkoleniach to zabrakło im czasu na pracę. Wiec trudno jest im wybrać. Mamy taki dysonans między tymi osobami, które nie maja dostępu do tych szkoleń i tych osób, które cierpią na nadmiar. Dlatego postanowiłam zrobić takie pilotażowe spotkanie. Jest to pierwsze organizowane przeze mnie. Właśnie tutaj w fabryce Tubądzina na które zaprosiłam zaprzyjaźnione architektki, które znam nie tylko z mediów społecznościowych, czy z naszej grupki Architekt Pro, ale też znam prywatnie, bo miałyśmy okazję spotkać się na jakiś imprezach branżowych czy chociażby przy okazji Pikniku Architekta, który organizowałam w 2019 roku. Więc to są dziewczyny, które znam i wiedziałam, że przyjmują moje zaproszenie, przyjadą na to szkolenie i będziemy w stanie tak jakby jako pierwsze nasze spotkanie w tej fabryce ocenić na ile wartościowe, przydatne dla architektów jest właśnie takie zwiedzanie fabryki. Dzisiaj postanowiłam zabrać Was ze sobą. Będę miała możliwość robienia zdjęć, nagrań właśnie dla Was i udostępniania tutaj tego na Instagramie. Przy okazji tego zwiedzania chciałabym Was zachęcić do tego, żebyście brali udział właśnie w tego typu wydarzeniach, bo one mogą Wam przynieść naprawdę duże korzyści. Pierwszą taką korzyścią jest to, że będziecie mieli możliwość, przyjeżdżając na zwiedzenie fabryki, jak powstaną dane produkty, z czego powstają, jakie półprodukty są używane do powstania tych produktów. Dzięki temu zyskacie konkretne argumenty w rozmowie z klientem. Bo nie raz jest tak, że klienci oczekują od nas takiej trochę wiedzy na temat produktu, taką jaką mają producenci czy sprzedawcy. Nie trudno zgadnąć, że posiadanie wiedzy na temat całego wachlarza produktów, które są na rynku jest niezwykle trudne. Nikt nie ma w głowie katalogów tych produktów i specyfikacji technicznej. Z drugiej strony jak zobaczy się to na żywo jak ten produkt powstaje, to jest zdecydowanie łatwiej to wyobrazić. Zyskacie dzięki temu argument do rozmowy z klientem, który będzie Was pytał na temat specyfiki na przykład płytek czy one są antypoślizgowe, czy nadają się do kabiny prysznicowej, czy można stosować takie płytki na zewnątrz. Pewnie macie w swoich rozmowach z klientami wiele tego typu pytań i taka obecność w fabryce, kiedy macie okazję zobaczyć jak takie płytki powstają, z czego powstają, w jaki sposób, zapoznać się z tą technologią da Wam konkretne argumenty do tego, żeby przekonać klienta właśnie do tych konkretnych kolekcji czy do tego konkretnego producenta i też Waszej wizji tego mieszkania czy projektu. To jest niezwykle ciekawe, kiedy można zobaczyć od początku do końca jak dany produkt powstaje. Druga rzecz to jest okazja do tego, żeby zadać pytania producentowi, a nie sprzedawcy na temat wszystkich rzeczy, które was nurtują, które pozostają zagadką lub wątpliwościami klientami. Bo nierzadko jest tak, że w salonach sprzedawcy mają bardzo szeroką wiedzę na temat produktów, które sprzedają, ale może się zdarzyć, że nie będą mieli aż tak konkretnych informacji na temat produktu, który Was interesuje, a będąc w fabryce czy w showroomie jak ten macie możliwość zapytania o to wszystko osoby, które zajmują się produkcją tych płytek, sanitariatów czy armatury i dzięki temu dowiedzieć się z pierwszej ręki jak wygląda proces powstania tego produktu, ale też jakie ma właściwości, do jakich wnętrz można taki produkt zastosować no i skonfrontować się z tymi wszystkimi wątpliwościami czy obawami, które ma również wasz klient. Jest duża szansa na to, że dzięki temu zyskacie taką wiedzę z pierwszej ręki, a nie od sprzedawcy tylko właśnie od producenta. Bo tutaj na miejscu są technolodzy, którzy nad taki produktem czuwają, a też niejednokrotnie jest możliwość spotkania się z projektantem danego produktu i też porozmawiania na temat tego jak powstała w ogóle idea stworzenia takiego produktu i to też są bardzo ciekawe tematy. Ja pamiętam, że byłam w fabryce, w takiej w zasadzie malutkiej fabryce, bo to jakby w porównaniu do fabryki Tubądzina to była mała manufaktura rodzinna mebli MP Nidzica i tam miałam okazję właśnie zobaczyć, jak powstają te meble, co też wam pokazywałam na moich relacjach z początków tego roku. Ta kanapa, która jest u nas w salonie, właśnie pochodzi z tej fabryki. Miałam okazję zobaczyć, jak ona powstawała od początku do końca, być naprawdę świadkiem tego końcowego etapu, kiedy ona już praktycznie złożona była, tapicerowana. Więc też mogłam zobaczyć co tam jest w środku, jakie materiały zostały użyte. Rozmawiałam z paniami, akurat w tamtym przypadku wszystko było robione ręcznie, bo tak jak mówiłam, to była malutka, rodzinna firma i wszystkie te sofy czy fotele, meble tapicerowane były przygotowywane w 100% ręcznie tylko wspomagając się na pewnych drobnych etapach pracą maszyn czy robotów, ale w tych 90% odpowiedzialny był za to człowiek i to też sprawiało, że dzięki temu te wszystkie meble są bardzo unikalne. Właśnie wtedy byłam w tej fabryce i mogłam zobaczyć jak ta moja sofa powstaje i to było niezwykle fascynujące, że mogłam zajrzeć do środka co tam jest i też się przekonać o tym, że to jest po prostu bardzo dobrze wykonane. Jakościowo jest to świetny produkt, świetny materiał i dzięki temu te moje zaufanie do tego producenta czy do tych mebli wzrosło bardzo. Teraz wiem, że jak klient mnie pyta o meble tapicerowane to z czystym sercem mogę polecić tę firmę, bo wiem jak te meble powstały, mogłam to zobaczyć, porozmawiać z pracownikami, właścicielami tej firmy, ale też z projektantem tych kolekcji i nawet zostałam zaproszona do tego, żeby pomóc mu tak jakby przeanalizować, skonfrontować jego pomysły na temat nowej kolekcji. To była moja ulubiona część zwiedzania tej fabryki. Jestem bardzo ciekawa, jak to będzie wyglądało dzisiaj, bo jestem jeszcze przed zwiedzaniem fabryki, ale możecie być pewni też wam pokażę w jaki sposób powstają płytki, gresy wielkoformatowe, z jakich komponentów, jaka używana jest do tego technologia, jakie maszyny. Tutaj zakładam, że wszystko, bo większość tego procesu właśnie sterowana jest przez maszyny. Jak to będzie w praktyce to się za chwilę dowiemy, bo już za niecałą godzinę zaczynamy zwiedzanie fabryki. Ale to była właśnie taka druga rzecz, która sprawia, że ta inwestycja swojego czasu pracy czy czasu prywatnego na to, żeby przyjechać do tego konkretnego miejsca i zobaczyć jak to będzie wyglądało, motywuje do tego, żeby właśnie to zrobić, bo przekłada się to na realną wiedzę na temat tego jak taki produkt będzie wyglądał. 

Jola napisała „że dobry pomysł, dobrze, że jest taka możliwość”.

To prawda, ja też się cieszę tutaj z tego spotkania, bo tak jak wspomniałam, będę miała okazję sama zobaczyć, jak wygląda taki proces produkcji, wam pokazać, tym osobom, które nie mogły dzisiaj do nas dołączyć, ale obiecuję, że to nie będzie ostatnie spotkanie tutaj w fabryce. Mam nadzieję, że w przyszłym roku uda się również takie zorganizować.

Przechodzę teraz do trzeciego argumentu, który stoi za tym, żeby właśnie brać udział w tego typu spotkaniach. To jest przede wszystkim fakt, że możemy się po prostu tutaj spotkać, porozmawiać nie tylko z przedstawicielami firmy, ale też zebrać w takim kameralnym gronie i po prostu zobaczyć się z dziewczynami, z którymi dawno się nie widziałam, bo dziewczyn nie widziałam ponad dwa lata. Zintegrować, miło spędzić czas, bo też jest takie oderwanie trochę od tej codzienności i od takich obowiązków zawodowych. Więc fajnie się po prostu wyrwać czasem z biura i z butów i oderwać trochę od projektów i znaleźć ten czas dla siebie, bo on jest po prostu też bardzo wartościowy, pod tym względem takim personalnym, że możemy się spotkać razem ze sobą, gdzie nawet z tymi dziewczynami, które pracują w Warszawie bardzo rzadko mam możliwość spotkania się po prostu po pracy, bo każda z nas ma jakieś sprawy do ogarnięcia wiadomo, rodziny, dzieci i tak dalej. Więc jest nam ciężko się spotkać, a tutaj akurat zbieramy się wszystkie w jednym miejscu i nie dość, że dzisiaj będziemy mogły zwiedzić fabrykę to również wieczorem będziemy miały bardzo przyjemne atrakcje i możliwość po prostu ze sobą pobyć, porozmawiać, przegadać różne, nie tylko projektowe tematy.

Kolejną rzeczą, która sprawia, że zaprosiłam tutaj dziewczyny do zwiedzania fabryki to jest to, że chciałabym, żeby one też skonfrontowały się ze swoimi pewnymi przekonaniami na temat gresów i płytek i żeby miały możliwość bezpośrednio zadania tych pytań osobom, które tutaj pracują, bo mając pewne doświadczenie zawodowe, niejednokrotnie jest tak, że mamy po prostu jakiś obraz danego produktu, który nie do końca jest zgodny z rzeczywistością.  Możemy nawet niechcący pomijać go w swoich projektach, bo nie wiemy jak faktycznie go użyć albo w jakich sytuacjach albo w jakich wnętrzach. Więc nawet jeśli mamy wieloletnie doświadczenie w projektowaniu to nic nie stoi na przeszkodzie, żeby skonfrontować te nasze przekonania, które urosły przez wiele lat pracy nad projektem, z tymi faktami i zobaczyć jak wygląda technologicznie proces powstawania danego produktu. Bo ja na przykład zaczynałam pracę w 2008 roku. Więc to jest już prawie 13 lat temu. Nie ukrywam, że wtedy tym moim początkiem, czy jakby genezą całej mojej ścieżki zawodowej była praca w salonie z płytkami. Tak zaczynałam swoją ścieżkę zawodową i swoją karierę. Pracowałam w jednym salonie w Warszawie i tam byłam zatrudniona na stanowisku projektantki, która miała za zadanie obsłużyć klientów, którzy do tego salonu przychodzili w celu zakupu płytek. Ja musiałam na takim spotkaniu na żywo wykonać projekt tego wnętrza, przygotować dla nich dokumentację techniczną, taką bardzo uproszczoną, przeliczyć, ile płytek potrzebują i w ich imieniu tak jakby złożyć zamówienie. Więc moje początki to jest właśnie salon z płytkami, to ciekawe, że dzisiaj też jestem w salonie tutaj spotkaniu, więc trochę historia zatoczyła koło. Chciałam powiedzieć, że wtedy jakby możliwości produkcje płytek były zupełnie inne niż te 13 lat później, bo pamiętam bardzo dokładnie, że wtedy, nie wiem czy też kojarzycie takie płytki, które były szalenie popularne, one miały format 25×40 i to był taki typowy format dla płytek. Pamiętam, że większość łazienek, które tworzyliśmy wtedy właśnie w tym salonie były o tym formacie. Także to malutkie w ogóle płyteczki i one jeszcze nie były rektyfikowane, więc miały te zaokrąglone takie brzegi, w związku z tym ta fuga była też szeroka, nie wyglądało to najpiękniej. Oczywiście wtedy, z tego co pamiętam to królowała taka kolekcja płytek beżowo-brązowa. Wtedy beże, brązy były na topie, we wnętrzach podłogi, wenge, fiolety, nie wiem, czy kojarzycie i pamiętacie te czasy, ale to był rok właśnie 2008/2009 tak mniej więcej do 2011 był taki właśnie szał na tego typu połączenia kolorystyczne we wnętrzach. Więc w salonie i w pokojach jakby musiały być panele, takie ciemne właśnie chyba nowe, albo takie właśnie wenge. Ściany były pomalowane, przynajmniej jedna ściana w salonie, na przykład była pomalowana na taki ultrafiolet, w sypialniach zazwyczaj za łóżkiem była tapeta, taka w ornamenty i takie lampy wiszące żyrandole z takimi kryształkami. To był styl taki glamour, taki polish glamour trochę. Wtedy w łazienkach właśnie to hitem były takie płytki beżowe z takim, nie pamiętam jak się tak kolekcja nazywała, wyparłam to chyba we swojej pamięci, bo zrobiłam tych łazienek naprawdę kilkadziesiąt, myślę, że blisko setki, z tą kolekcją płytek. Ona właśnie była taka beżowa i miała taką strukturę jakby takiego bambusa, drewna, oczywiście była cała gładka, tylko to było tak jakby nadrukowane. Właśnie ten format 25×40, który był po prostu straszny, bo nie dość, że ta fuga szeroka, to ta płytka jeszcze mała, ale wtedy płytki typu 30×60 to dopiero wchodziły na rynek i nie ukrywam, że one były takim synonimem trochę takiego luksusu, można tak powiedzieć, one były wtedy dosyć drogie. Ale już w ogóle płytki rektyfikowane, czyli takie, które można położyć, wtedy chwalono się, czy jakby była taka właśnie informacja, że to są płytki, które można kłaść bez fugowo. Oczywiście w ogóle nie ma takich płytek, nie spotkałam się w łazienkach, żeby można było położyć płytki kompletnie bez fugi, ale właśnie ta taka minimalna fuga to był taki szał. Pamiętam, że wtedy klienci przychodzili, byli oczarowani tymi płytkami 30×60 gdzie była ta minimalna fuga, bo one były tak inne, tak różne w stosunku do tych płytek, które były dobrze znane z tą szeroką fugą i one właśnie dawały taki efekt jednolitej, gładkiej ściany, można było tworzyć fajne projekty. Poza tym był szał w tamtym czasie na mozaiki różnokolorowe, błyszczące, szklane, to był właśnie taki hit. Teraz okazuje się, że jakby to już w ogóle nikogo nie dziwi płytka 30×60, raczej jest to standard. Teraz posługujemy się dużo większymi formatami tych płytek, więc takie wielkoformatowe slaby, takie chociażby jak ma tutaj Tubądzin w swoim salonie, które mają ponad 2 metry wysokości, szerokie są na 1,2 metra czy jeszcze więcej, to jest teraz taki materiał, który chyba się ze mną zgodzicie, że pojawia się we wnętrzach już dosyć często. W zasadzie klienci podążają, poszukują właśnie takich dużych płytek, żeby zminimalizować ilość tych fug, żeby ich było w łazience jak najmniej. My też w swoich projektach takie płytki udaje nam się czasem zastosować, chociaż nie ukrywam, że dla wykonawców to jest zawsze duże wyzwanie. Więc do tych wielkoformatowych płytek trzeba mieć po prostu dobrego wykonawcę, który przede wszystkim ma sprzęt do tego, żeby taką płytkę przetransportować, ustawić, zamontować, bo to też nie zrobi jedna osoba i też ma sprzęt do tego, żeby w takiej płytce wyciąć na przykład otwory pod baterie. Więc jakby dużo jest takich czynników, które mówią o tym, że z tymi płytkami jest dużo trudniej niż z takimi standardowymi. One są stosunkowo drogie, ale efekt finalny, czy to w łazience na ścianie, czy to w salonie na ścianie telewizyjnej lub na obudowie kominka. Też widziałam projekty, w których stosuje się wielkoformatowe płytki na przykład w sypialni, to oczywiście musi być podyktowane przez styl danego wnętrza, bo nie do każdego stylu takie rozwiązanie będzie pasowało. Ale na przykład na schody, czy na blaty stołu, czy biurka, to jak najbardziej tego typu rozwiązania się sprawdzają. Więc dzisiaj będziemy miały okazję zobaczyć jak takie płytki powstają i też porozmawiać na temat takich aspektów technicznych. Tutaj chciałabym was teraz zapytać, o to czy macie jakieś pytania, które ja dzisiaj w waszym imieniu mogłabym zadać w trakcie zwiedzania fabryki, bo może jest coś, o co chcielibyście zapytać przedstawicieli czy producentów płytek Tubądzin, a ja mogę w waszym imieniu takie pytania zadać i potem opowiedzieć, czy opowiedzieć coś więcej na ten temat. Także jeśli jest coś, co na przykład w płytkach wielkoformatowych albo w gresach szkliwionych, w połysku, w macie, strukturalnych płytkach was interesuje i chcielibyście się na ten temat dowiedzieć czegoś więcej to możecie mi takie pytanie zadać teraz, ja sobie je zapiszę, ewentualnie przesłać mi na Messengera czy na Instagramie, ja też postaram się wam wtedy na to pytanie odpowiedzieć po konsultacji właśnie tutaj w fabryce.

Jeszcze jedna rzecz, która przychodzi mi do głowy, to jest to, że jakby dzięki takiemu spotkaniu właśnie i dzięki zadawaniu tych pytań mamy możliwość pewnego usystematyzowania sobie wiedzy. Prawdą jest to, że my czerpiemy wiedzę, jest taki pewien moment w karierze każdego projektanta i architekta, kiedy jest przesycony wiedzą, którą dostaje z różnych stron, jak to jest w tym naszym zawodzie. My musimy być specjalistami naprawdę od wielu materiałów, ba nawet nie od materiałów, ale też od rozwiązań, prawa budowlanego i tak dalej. Więc musimy jakby w swojej głowie pomieścić informacje na wiele różnych tematów, czy to specyfika techniczna materiałów wykończeniowych, czy zasady projektowania instalacji elektrycznej czy hydraulicznej, czy sposobu doboru kolorów do wnętrza, zasady łączenia materiałów, struktur, tkanin. Więc tego pojawia się naprawdę bardzo dużo przez wiele lat naszej pracy. Właśnie takie spotkania pozwalają nam tą wiedzę usystematyzować i dzięki temu zachować też taką jasność umysłu, żeby te informacje nie nawarstwiły się i nie powodowały jakiś nieprawdziwych przekonań na temat produktów. Więc to też jest świetny moment na to, żeby wrócić tak jakby do początków kariery i przypomnieć sobie te wszystkie założenia, informacje na temat danego produktu, dopytać, zobaczyć co się przez ten czas właściwie zmieniło i sprawdzić, czy możemy się z tej wycieczki, czy z tego spotkania dowiedzieć czegoś więcej. 

Także takie są moje założenia organizowania tego typu spotkań dla architektów i dla projektantów wnętrz, właśnie w fabrykach takich jak Tubądzin. Mam nadzieję, że dziewczyny, które dzisiaj do mnie dołączą skorzystają bardzo na tej wiedzy, która będzie im przekazana, bo też mamy dzisiaj takie spotkanie szkoleniowe, nie tylko zwiedzanie, ale również weźmiemy udział w prezentacji przedstawicieli firmy Tubądzin. Mam nadzieję, że dowiemy się ciekawych rzeczy. Ja tak jak wspomniałam będę was na bieżąco o tym informować na Instagramie. Pojawiły się pytania, na przykład pojawiło się pytanie na temat dostępności, dlaczego płytki Cielo e Terra są rzadko dostępne w salonach stacjonarnych. Ja sobie tutaj to zapiszę w kajeciku moim i dzisiaj będziemy przy okazji właśnie zwiedzania tej części fabryki, która produkuje płytki z tej serii, mam nadzieję, że uda mi się dowiedzieć, dlaczego jest problem z dostępnością. Generalnie słuchajcie, teraz to jest wszędzie problem z dostępnością wszystkiego, ale może jest jakiś konkretny powód, może te płytki mają w sobie jakiś taki półprodukt, który jest trudniej dostępny i przez to powstaje właśnie problem z dostępnością. Ale ja sobie to pytanie zapiszę, bardzo za nie dziękuję. Postaram się do was wrócić po zwiedzaniu fabryki z informacją, na temat ewentualnych problemów z dostępnością, jeśli takie się pojawiają tej konkretnej kolekcji. To też mi tak jakby przypomniało pytanie, które mogłabym zadać, na temat przyszłego roku, bo będzie drożał gaz, więc to też jakby pewnie w jakiś sposób będzie miało przełożenie na cenę płytek. Więc może uda mi się uzyskać informację na temat tego czy w przyszłym roku planowane są jakieś podwyżki cen płytek, bo może być to dla was cenna informacja na temat wcześniejszego zamawiania tego materiału, jeśli macie do zakupu na przykład jakąś większą partię czy większą ilość inwestycyjnie, nie wiem w jakieś lokale komercyjne, to postaram się dowiedzieć, może ktoś mi zdradzi, czy w przyszłym roku i jeśli tak to, ile planowane są podwyżki cen płytek. To myślę, że to też będzie cenna informacja. Dobra, zapiszę sobie tylko szybko cenę płytek, dostępność kolekcji.

Dobra pojawiło się jeszcze jedno pytanie, “Hej, ja chciałabym dopytać o wykończenie krawędzi i łączenie elementów przy zastosowaniu płytek wielkoformatowych w charakterze blatu. Druga rzecz, gdzie szukać wykonawców?”. 

To jest świetne pytanie, bardzo za nie dziękuję. Bo faktycznie jakby zainteresowanie tymi płytkami wielkoformatowymi jest coraz większe. Ja siedzę przy takiej dużej słuchajcie wyspie, mam nadzieję, że to widzicie, przy takiej dużej wyspie, która w całości wykonana właśnie jest z płytek. Tutaj jest, czekajcie pokaże wam tą krawędź, jak ona tutaj jest wykończona, ale ponieważ nie wszyscy mają okazję to teraz zobaczyć, to jak skończę do was nadawać to porobię zdjęcia jeszcze tej wysypy. Ona tutaj faktycznie w całości wykonana jest z gresu wielkoformatowego i z tego co widzę, to tutaj te krawędzie szlifowane są pod kątem 45 stopni. Nie ukrywam, że ta płyta ma, ile ona może mieć tutaj długości z 2 metry to ma na pewno, więc wyszlifowanie tak długiej krawędzi na pewno jest nie lada wyzwaniem, więc może tutaj jacyś technolodzy czy osoby, które pracują w fabryce będą w stanie zdradzić w jaki sposób najlepiej przygotować wykonawcę do takiej realizacji. Bo to, tak jak wspomniałam, też potrzebne są konkretne narzędzia do tego, żeby taką płytkę wykończyć. Także ja sobie zapisuję płytki wielkoformatowe wykończenie krawędzi i co tu jeszcze było pytanie, gdzie szukać wykonawców. To też jest świetne pytanie, gdzie szukać wykonawców, którzy znają się, mają doświadczenie z pracą z takimi płytkami, gdzie szukać wykonawców.

Pojawiło pytanie od Anigda “W jaki sposób zamontować płytkę wielkoformatową, aby uzyskać funkcję blatu”. 

To jest co przed chwilą zanotowałam i teraz mi się przypomniało, że przecież te płytki można stosować nie tylko na blaty, ale również na fronty meblowe. Na pewno widzieliście takie inwestycje, czy takie realizacje, czy projekty, w których właśnie na froncie kuchennym jest zamontowana płytka gresowa. Może być to taka aranżacja, w której ta cała kuchnia wygląda trochę jak monolit i jest na dole, fronty dolne są pokryte płytką, blat, pas roboczy i fronty górne i dzięki temu ta kuchnia wtapia się jakby kompletnie w ścianę albo w otoczenie albo właśnie jest akcentem jakimś danego wnętrza. Ale te wszystkie materiały, ponieważ są takie same to się ze sobą łączą i tak wygląda bardzo minimalistycznie. Ja widziałam takie projekty, bardzo mi się podobały, zastosowanie właśnie płytek na fronty. Nigdy nie miałyśmy okazji niestety stosować płytek na fronty, ale nie ukrywam, że to chodzi mi po głowie już od dłuższego czasu i chętnie zapytam o to jakie są możliwości, przede wszystkim jak ciężkie są takie płytki, bo to pewnie od tego będzie zależało w kontekście stolarza jakie zastosować zawiasy, żeby taki front utrzymać. O ile jeszcze szafka jest dosyć niska, to nie ma tutaj problemu, ale jak chcemy zastosować taką płytkę na wyższym froncie to myślę, że to już może być wyzwanie dla osoby, która przygotowuje taką płytkę do montażu, ale również dla stolarza, żeby zastosować odpowiednie zawiasy. Także ja jeszcze tutaj zapytam o płytki wielkoformatowe na frontach. To było to jedno pytanie, bardzo za nie dziękuję.

Tutaj się jeszcze pojawiło, Jola pyta “Czy planują, w sensie czy Tubądzin planuje nowości w przyszłym roku, jeśli tak to jaki model wzoru”. 

Więc są nowości, to od razu mogę na to pytanie odpowiedzieć, bo ja te płytki nowe kolekcje, chociażby Macieja Zienia widziałam w Bolonii na targach Cersaie, na których byłam we wrześniu i tam te nowości się pojawiły. Miałam trochę nadzieję, że pojawią się również na targach Warsaw Home, ale na targach Warsaw Home już rozmawialiśmy i wiecie, że tam przedstawicieli płytek czy w ogóle łazienek nie było praktycznie w ogóle. Ich obecność została przeniesiona na targi Warsaw Build w marcu i dopiero wtedy być może, nie wiem, o ile Tubądzin czy inne firmy zdecydują się na udział w tych targach i obecność, to będzie można te nowości zobaczyć. Ale zapytam czy te nowości, które ja widziałam w Bolonii są już dostępne w salonach, showroomach tej firmy i czy można je po prostu gdzieś zobaczyć na żywo, bo te nowości są. Dopytam czy w przyszłym roku też planowane są jakieś nowe kolekcje i to co miałam zapytać to te ceny płytek na przyszły rok, bo to też jest bardzo istotne. Dopiszę sobie nowe kolekcje, to będę wiedziała o co mi tutaj chodziło, dzięki Jolu bardzo za to pytanie.

Jola jeszcze kolejne pytanie “Czy Tubądzin ma wykonawców do montażu dużych płyt, jest to ogromny problem i powinien być w usłudze płatnej, ale wykonawca po stronie Tubądzina”.

To pytanie na temat wykonawców zapisałam i na pewno je zadam. To jest nisza, tak masz rację, to jest nisza, może jakiś wykonawca mnie teraz słucha, może warto byłoby się zainteresować tym tematem, bo wierzę w to, że płytki wielkoformatowe to jest przyszłość we wnętrzach i w zasadzie małe płytki będą stosowane w tych formatach takich typowo małych, powiedzmy typu cegiełka, mozaiki. Natomiast tam wszędzie, gdzie będzie możliwość robienia podłóg, ścian z płytek, czy to w łazienkach, czy w salonie, czy w kuchni, to klienci coraz bardziej będą się decydowali właśnie na te wielkoformatowe płytki, bo one są przede wszystkim bardzo ładne, ten wzór jest przepiękny. Poza tym tutaj dochodzą przede wszystkim aspekty takie funkcjonalne i praktyczne, że tych fug jest niewiele i też dzięki temu mniej tego sprzątania niż w przypadku malutkich płytek czy w tym formacie, nie wiem, 30×60. Zapytam o tych wykonawców, obiecuję, że zadam to pytanie, także dzięki Jolu.

Jeszcze na Facebooku pojawiło się pytanie “I może jeszcze jak to jest z wykonaniem blatów i umywalek zintegrowanych z płytek wielkoformatowych, czy producent rekomenduje takie rozwiązania? Jakie są wady oprócz kosztu i skomplikowania wykonania?”. 

Rozumiem, że tutaj pytasz o to czy można z tych płytek i w jaki sposób wykonać blat zintegrowany z blatem, żeby to wszystko miało formę takiego monolitu, jednego elementu wykonanego z gresu, czyli tutaj dochodzi kwestia wykonania odpływu, odpowiedniego spadku w takiej umywalce czy zlewie i podłączenia do sieci hydraulicznej. Ja sobie zapisuję umywalki zintegrowane. 

Teraz mi się jeszcze przypomniało, że przecież jakby taki materiał to jest świetny dlatego, żeby zrobić blat w kuchni i zrobić tutaj umywalkę czy tam zlew podwieszany na przykład. Także sobie też jeszcze zadam to pytanie, jaka jest grubość tych płytek, czy jest ona wystarczająca do tego, żeby pod takim blatem podwiesić po prostu zlew, czy to ceramiczny, czy stalowy, czy z jakiegoś innego materiału. Zlewy podwieszane sobie zapiszę i będę wiedziała też o co chodzi.

Zebrałam tutaj łącznie 8 pytań, także będę miała o co pytać dzisiaj w trakcie zwiedzania fabryki. Podejrzewam, że dziewczyny, które za chwilę do mnie dojadą też mają cały zestaw pytań do przedstawicieli Tubądzina, więc postaram się te wszystkie pytania zadać i po zwiedzaniu, po obiedzie będziemy miały taki czas wolny i wtedy postaram się do was wrócić właśnie z odpowiedzią na te pytania. A żeby było wygodniej, to tak sobie teraz myślę na szybko, że po prostu stworzę dla was artykuł na blogu po przyjeździe właśnie z Tubądzina. Może po prostu w ramach tego artykułu odpowiem na te pytania, także będziecie to też mieli gdzieś tam na blogu, żeby to nie umknęło, nie zniknęło tutaj na Instagramie czy na Facebooku. Bo to są wszystko bardzo ważne pytania i bardzo cenne i to są takie rzeczy, które faktycznie zawsze są wielką wątpliwością w rozmowie w klientem. Nawet wtedy, kiedy chcemy przekonać go właśnie do takich płytek, które są świetne, mi się bardzo podobają i ja bym chętnie dużo częściej ich używała w swoich projektach, to pojawiają się właśnie te wątpliwości związane z montażem, wykonawcą, obróbką takiej płytki, ciężarem takiej płytki, z dostępnością, ceną też oczywiście, ile to właściwie kosztuje. Więc ja te wszystkie pytania dzisiaj zadam, postaram się do was wrócić jeszcze dzisiaj z odpowiedziami, przynajmniej na te najbardziej popularne. A tak czy inaczej to obiecuję, że też napiszę dla was post na bloga, tak żeby to było też zebrane w jednym miejscu.

Tu się jeszcze, piekarprojekt napisała “Cześć Iza, czy mogłabyś zapytać, czy kiedy sytuacja epidemiczna się znormalizuje, można umówić się na odwiedzenie fabryki salonu. Czasem przemieszczamy się po Polsce i można zaplanować taki przystanek”. 

Czyli rozumiem, że tutaj pytasz o takie zwiedzanie nie z grupą zorganizowaną tylko po prostu będąc przejazdem między punktem A czy B. Zapytam, chociaż musicie zdawać sobie sprawę, że jakby wejście do fabryki to też nie jest taka prosta rzecz. Tam pracują maszyny, ludzie, to wszystko jakby musi być wcześniej zaplanowane, tak żeby przygotować tą możliwość zwiedzania. Jeśli tutaj chodzi o sam salon, bo tutaj jakby oprócz fabryki jest też piękny salon z boxami. Postaram się porobić jeszcze za chwilę zdjęcia i wam pokazać. Na Instagramie wrzuciłam takie 3 krótkie filmiki właśnie tutaj z tych ekspozycji, także tutaj spokojnie można przyjechać w dowolnym momencie. Natomiast jeśli chodzi o zwiedzanie fabryki to tak przypuszczam, że z drogi pewnie nie, nie bardzo, ale dam znać. Jeśli nie będzie takiej możliwości, żeby można było zwiedzać po prostu tak indywidualnie fabrykę, to wtedy będę po prostu informowała o takich naszych spotkaniach organizowanych właśnie dla większych grup. Ale sobie tutaj jeszcze zapiszę.

Ja powoli będę kończyć, dlatego, że za chwilę przyjeżdżają dziewczyny, więc będę je tutaj wypatrywać z salonu, żeby się z nimi przywitać i będziemy ruszać na zwiedzanie fabryki. Więc odświeżajcie dzisiaj Instagrama, bo będę i moje koleżanki będziemy wrzucać tutaj dla was mnóstwo zdjęć i filmików właśnie z fabryki. 

 

Dołącz do najpopularniejszego newslettera w branży i zaprojektuj swój sukces!

Dołącz do najpopularniejszego newslettera w branży i zaprojektuj swój sukces!

    Nazywam się Iza Gemzała i wspieram architektów oraz projektantów wnętrz w rozwoju ich pracowni.

    Od 2008 roku projektuję wnętrza. Prowadzę własną pracownię „Prosty Plan” oraz grupę „ArchitektPRO. Zaprojektuj swój sukces” na Facebooku. 

    Integruję branżę wnętrzarską, pomagam młodym architektom w początkach działalności, bez ogródek piszę o blaskach i cieniach tego zawodu. Kocham polski dizajn, ludzi z pasją oraz nietypowe i trudne przestrzenie do zaprojektowania. Wierzę, że dzięki wzajemnej motywacji, rozwojowi, stałemu poszukiwaniu i doskonaleniu jesteśmy w stanie tworzyć nie tylko piękne, lecz także funkcjonalne projekty oraz budować nasze biznesy bez niepotrzebnego stresu. Jestem tu po to, aby Ci w tym pomóc :)

    Potrzebujesz więcej inspiracji?

    Dołącz do odbiorców naszego newslettera! Gwarantujemy solidną dawkę wiedzy oraz zaproszenia na darmowe spotkania online z Izą Gemzałą i ekspertami ArchitektPRO!

    .
    Twoje zakupy
    Brak produktów w koszyku!